Rzutem na taśmę obiecany przepis na makowiec inaczej – a inaczej bo bez mąki.
Wiem, że jest już późno jeśli chodzi o wigilijne wypieki ale to ciasto można spokojnie upiec np w 2. dniu Świąt albo – powiedzmy to sobie szczerze – zupełnie bez okazji :)
Jest intensywnie makowe, myślę, że ktoś niewtajemniczony mógłby zgadywać, że to ciasto czekoladowe z makiem. Pyszne ze szklanką zimnego mleka :)

A ja przy okazji pozdrawiam wszystkich, którzy tu zaglądają i życzę przepysznych Świąt!

Makowiec bez mąki

– 125g masła
– 4 jajka
– 160g maku
– 2 łyżki holenderskiego kakao
– 150g cukru pudru
– skórka z 1 cytryny (opcjonalnie)

Jajka rozdzielić. Żółtka utrzeć z 100g cukru pudru aż do uzyskania białej masy, dodać miękkie masło i skórkę cytryny i ucierać dalej ok 5 minut.
Dodać kakao i wymieszać.

W drugiej misce ubić białka jaj – kiedy piana będzie już sztywna, dodawać stopniowo 50g cukru pudru i ucierać aż piana będzie szklista i błyszcząca.
Do masy żółtkowej dodać mak i wymieszać. Następnie delikatnie (ręcznie!) dodać i wymieszać z pianą z białek. Przełożyć do tortownicy i wyrównać.

Wstawić do nagrzanego do 170C piekarnika i piec ok 70 minut. Zostawić w formie do ostygnięcia.

Z polewą z ciemnej czekolady to ciasto wygląda i smakuje naprawdę wykwintnie!

Przepis pochodzi z książki „Najlepsze ciasta świata”