Niektórzy je lubią bo… są kruche. Niektórzy ich nie znoszą bo.. są kruche :)
A ja je lubie bo mogę ciasto zrobić dużo wcześniej, włożyć do lodówki, a kiedy potrzebne mi świeża porcja ciepłych ciasteczek (np w ponury poniedziałkowy poranek) to mogę je mieć w ciągu 20 minut. Dlatego dziś przepis prosty, znany i lubiany ale z małą modyfikacją.

Kruche ciasteczka stemplowane

– 1 kostka masła (temp. pokojowa)
– 3 żółtka
– 3/4 szklanki cukru
– 2 1/2 szklanki mąki
– 1 łyżeczka proszku do pieczenia
– 1 mała laska wanilii


Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Dodawać pojedyńczo żółtka, cały czas ubijając, a następnie dodać wanilię.
W małej misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia i szczyptę soli – całość przesiać i dodać do masy maślanej. Ucierać do uzyskania jednolitej masy.
Ciasto podzielić na 4 części, uformować kule a następnie spłaszczyć je ręką. Tak przygotowane zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki (najlepiej na noc).



Kiedy chcemy już piec ciastka – wyjmujemy ciasto z lodówki i odstawiamy na 15 minut aby osiągnęło temperaturę zbliżoną do pokojowej. Wałkujemy na grubość ok. 0,5cm i wycinamy kształty foremkami. Jeśli chcemy użyć stempli lepiej jest najpierw postemplować ciasto a potem wycinać np przy pomocy małej szklanki. W wersji turbo ciasto można zamiast wałkowania uformować w rulon i kroić na plasterki jak roladę.



Ciastka układamy na przygotowanej blaszce, wkładamy do nagrzanego piekarnika (175C) i pieczemy ok 8 minut. Odstawiamy do ostygnięcia.

W wersji bez stemplowania można je polukrować lub posypać cukrem pudrem.

Stempel pochodzi z tego sklepu

PS. Na nadchodzący i wszystkie kolejne poniedziałki: